• Weronika Kubińska

Zero waste nie tylko w kuchni

Zero-waste to pojęcie uniwersalne, odnoszące się nie tylko do kuchni i gotowania. Zasady tej idei stosować możemy również w innych dziedzinach swojego życia, m.in. w kosmetykach. Możecie być zaskoczeni, jak wiele produktów spożywczych wykorzystanych może zostać w ten sposób. Można wyczarować własne, naturalne produkty bez konserwantów, o prostej zawartości i bardzo tanio. No i jest to świetna zabawa, zwłaszcza jeśli lubimy DIY i inne kreatywne formy spędzania czasu. Z perspektywy naszego projektu jest to rozrywka połączona z ograniczeniem marnowania jedzenia, którego na pewno nie zjemy.


NIE DLA KAŻDEGO

Należy jednak pamiętać, że naturalne kosmetyki i produkty spożywcze wywoływać mogą alergie (nawet jeśli nie występuje ona przy spożywaniu ich!), ponadto nie są testowane dermatologicznie. Dlatego kategorycznie zawsze należy wykonać test alergiczny na przedramieniu i w razie jakichkolwiek niepokojących objawów takich jak pieczenie, swędzenie czy zmiany skórne zrezygnować z pomysłu samodzielnego wykonywania kosmetyków. Ze względu na brak konserwantów (których obecność może być zarówno wadą jak i zaletą) nie możemy traktować ich jak zwykłych produktów przeznaczonych do pielęgnacji. Większość należy przechowywać w lodówce i pamiętać, że data przydatności produktów obowiązuje również tutaj.

wstęp, pitu pitu, alergie, termin przydatności, konserwanty, przechowywanie, zalety


OLEJE – NIEDOCENIANY SKARB Oleje oprócz tego, że stanowią cenne źródło tłuszczy dla naszego organizmu, w kosmetyce pełnią funkcję emolientów, czyli substancji ochronnych, które zamykają nawilżenie w naszej skórze lub włosach. Panuje błędne przekonanie, jakoby oleje same w sobie były substancją nawilżającą, jednak można powiedzieć, że robią to pośrednio (właśnie przez zamknięcie cząsteczek wody i stanowienie czegoś w rodzaju kołderki). ZAkupujemy je do celów spożywczych zazwyczaj w dużych opakowaniach i butelkach, a nie zawsze zużywamy całe przed upłynięciem daty przydatności lub po prostu okazuje się, że nie przypadają nam do gustu ich właściwości. Właśnie wtedy dobrze jest dać im drugie życie w naszej łazience. Mają szerokie zastosowanie w pielęgnacji włosów i skóry. Oto jedynie parę z nich: 1. Demakijaż – każdy, kto nosi makijaż, wie na pewno, jak ważne jest dokładne usuwanie go ze skóry. Świetnie nadają się do tego oleje wszelkiego rodzaju (moi ulubieńcy w tej dziedzinie to olej kokosowy, ze słodkich migdałów oraz z pestek winogron). Bardzo dobrze rozpuszczają makijaż, ten wodoodporny także. Oprócz tego ograniczamy zużycie wacików kosmetycznych oraz tarcie, które dla naszej skóry jest szkodliwe, zamiast tego dostarczając skórze masaż i odżywienie. Ich użycie może wydawać się trudne bądź uciążliwe na samym początku i z pewnością nie jest dla każdego, ale warto spróbować i przekonać się, czy akurat nam ta metoda podpasuje: - jeżeli nie lubimy uczucia czegoś tłustego na naszych oczach lub są one wrażliwe, najpierw można zmyć makijaż oczu płynem micelarnym - rozprowadzamy w dłoniach niewielką ilość oleju (ok. pół łyżeczki), a następnie kolistymi ruchami masujemy dokładnie twarz. - Płuczemy twarz ciepłą wodą i myjemy żelem/pianką czy innym produktem myjącym Bardzo ważne jest dokładne zmycie oleju z buzi, inaczej możemy sobie bardziej zaszkodzić niż pomóc i doprowadzić np. do powstawania zaskórników! 2. Dodawania oleju do kremu – sprawi to, że krem będzie bardziej odżywczy i wcale nie trzeba będzie, jak mówią reklamy czy producenci marek kosmetycznych, kupować lżejszego kremu na dzień i cięższego na noc. Wystarczy dodać 2-3 krople oleju do kremu i nałożyć go jak zawsze. Na początku najlepiej postawić właśnie na dodawanie niewielkiej ilości do kremu niż na nakładanie czystego oleju na twarz. Niektórzy boją się tzw. ,,zapychania’’, czyli komedogennych właściwości olejów. Zwłaszcza przy cerze tłustej i trądzikowej najlepiej wybrać oleje schnące, czyli takie, które nie powodują zapychania. Mogą wręcz pomóc z naszymi problemami skórnymi i uspokoić zmiany. Bezpośrednio na twarz (zwłaszcza w dużej ilości najlepiej unikać olei nieschnących)

(źródło: https://halmanowa.pl/oleje-informacje-dla-poczatkujacych/)


3. Olejek do skórek - świetny sposób na zmiękczenie i odżywienie skórek. Tu wykorzystać można wszelkie czyste oleje, a także ich mieszanki (np. olej rycynowy + kokosowy, oliwa z oliwek + olej arganowy, masło kakaowe + olej ze słodkich migdałów)


4. Olejowanie włosów – temat szeroki i bardzo ciekawy, a efekty zauważalne i warte zachodu. Tutaj najlepiej poczytać trochę o porowatości włosów i dobraniu odpowiednich olejów :) Zostawiam więc link do kilku filmów na yt, w których temat wytłumaczony jest prosto i wyczerpująco: https://www.youtube.com/watch?v=D7Tx56sgL-A

https://www.youtube.com/watch?v=h-QIYRHMMg8

https://www.youtube.com/watch?v=ZwpVPW5Rtc0

https://www.youtube.com/watch?v=Pt0y7PEBsDQ

Ostrzegam, jeśli raz wkręcicie się w temat pielęgnacji włosów, nie ma już wyjścia (mówiąc z doświadczenia ;) !


PEELINGI DO CIAŁA Sposób na poczucie się we własnym domu jak w salonie spa i wykorzystanie zalegających produktów. Podam wam kilka kombinacji, jednak pamiętajcie, że kreatywność to podstawa i można eksperymentować (bo właśnie o to chodzi w domowych kosmetykach). Można próbować według schematu: baza olejowa+czynnik ścierający+dodatki/zapachy 1. Peeling kawowo-kokosowy - fusy z kawy - olej kokosowy - ew. olejek eteryczny 2. Peeling cukrowy (tutaj drobinki są o wiele ostrzejsze, więc uważajcie, jeśli macie wrażliwą skórę!) - cukier - oliwa z oliwek - olejek eteryczny, np. lawendowy 3. Peeling solny - sól - olej z pestek winogron - sok z cytryny 4. Peeling owsiany - zmielone płatki owsiane/otręby - miód - ciepła woda

WŁOSY Tutaj temat jest niewyczerpany :) Jeśli chcecie go zagłębić, polecam blog i kanał na yt wwwłosy, a także zakrecovnia oraz Curly Madeleine. Oto przykładowe produkty z kuchni, które można wykorzystać przy pielęgnacji włosów i uratować tym samym od zmarnowania: 1. Oleje – oprócz wspomnianego już tutaj olejowania, możemy użyć ich do zabezpieczenia końcówek (np. na noc, po myciu etc). Rozprowadzamy wtedy odrobinę (parę kropli) oleju na dłoniach i wcieramy na długości włosów. Jeśli nie użyjemy wiele, nie martwcie się – włosy nie będą wyglądały na przetłuszczone, tylko wygładzone i błyszczące :) 2. Siemię lniane – jest ono humektanten (czyli substancja nawilżającą, dostarczającą skórze i włosom wody). Aby przygotować żel z siemienia lnianego, wystarczy ugotować trochę i odsączyć powstały żel od ziarenek (które, swoją drogą, jedzone pomagają przy bólu gardła, właśnie przez swoje nawilżające właściwości, podobnie jak miód w herbacie czy cukier w syropach). Taki żel możemy przechowywać w lodówce ok. tygodnia i używać do stylizacji włosów (wygładzania prostych i układania kręconych, tak jak stylizatorów ze sklepów). Możemy również dodać go do odżywki do włosów, aby stała się bardziej nawilżająca lub do szamponu, jeśli mamy problem z łupieżem czy suchym skalpem. Tutaj macie filmy o siemieniu lnianym :) https://www.youtube.com/watch?v=1CijTvYYdaI

https://www.youtube.com/watch?v=xk3Jup7vlFc


3. Produkty z kuchni, które można dodawać do odżywek lub używać samodzielnie jako maski mieszając je razem lub np z olejami:

- przejrzałe banany

- jajka (źródło protein)

- przejrzałe awokado (źródło emolientów)

- miód i każdy inny słodzik lub cukier (humektant)

- Skrobia ziemniaczana (wygładzenie i blask)

- Jogurty i śmietana (proteiny)

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Brownie i szarlotka z kaszy

Jeśli macie w domu jogurt z kończącą się datą przydatnością, resztę kaszy jaglanej z obiadu, albo po prostu macie ochotę na jesienną szarlotkę, musicie spróbować pyszne BROWNIE lub SZARLOTKI Z KASZY!