• Igor Dziurdzik

Słowo na Święta

Wielkimi krokami zbliżają się święta, a wraz z nimi wigilijny wieczór. Dla wielu z nas jest to okazja do popisania się umiejętnościami kucharskimi, a niektórym może uda się przygotować pełne 12 przepysznych potraw. Niestety często przesadzamy z naszymi wyliczeniami i zostajemy z całkiem sporą ilością jedzenia które się zwyczajnie zmarnuje.

A przecież jest to nasze przepyszne danie, w które włożyliśmy serce . Jak temu zaradzić?



Ten rok jest wyjątkowy, niestety głównie w negatywnym znaczeniu. Prawdopodobnie przy naszych stołach nie zasiądzie tyle osób co zawsze i nie zapominajmy o tym przygotowując listę zakupów. Każdy człowiek ma jakiś limit tego, ile może zjeść - nawet w wigilię, kiedy zazwyczaj bardzo tę granicę naciągamy. Przygotujmy sobie porządną listę, dobierzmy ilość składników do zakładanej ilości porcji, pamiętajmy przy tym, że nie wszyscy przepadają za rybą lub uszkami z grzybami. Sprawdźmy również, czy części składników nie mamy już w lodówce lub zamrażarce i zużyjmy je. Oczywiście najprawdopodobniej i tak zostanie nam choć część jedzenia. Pamiętajmy, że zarówno mięso, jaki i rybę można zamrozić. Co ciekawe, przepyszne ciasta (o ile nie zawierają mas budyniowych bądź śmietanowych) również znajdą miejsce w naszej zamrażarce. Zachęcam do sprawdzenia naszych wcześniejszych artykułów. Tam znajdziecie więcej informacji o tym, jak kupować, a potem przechowywać żywność.


Puste miejsce przy stole jest moim zdaniem jednym z piękniejszych zwyczajów wigilijnych. Niestety gdzieś z tyłu głowy zdaję sobie sprawę z tego, jak wielu ludzi w samej Polsce mogłoby to miejsce zająć. Ludzi, dla których nawet jedna świąteczna potrawa byłaby czymś wyjątkowym. Co roku pomoc niosą im Banki Żywności, które niedawno przeprowadziły zbiórkę żywności w marketach, ale jeśli się nie załapaliście, to można pomóc również pieniężnie: https://zbiorkazywnosci.pl/.


Na końcu w imieniu moim jak i całej ekipy Najedzonych chciałbym Wam życzyć Wesołych i Spokojnych Świąt!


Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Wywiad z freeganką

,, [...] stereotyp – że freeganie jedzą zgniłe jedzenie ze śmietników. To wcale nie jest prawdą, bo my nie jemy zepsutej żywności. Mamy nosy, oczy i smak jak wszyscy inni i potrafimy ocenić, czy coś s