• Igor Dziurdzik

Ekologiczne konsekwencje marnowania żywności


W pierwszym wpisie na naszym blogu chcielibyśmy omówić, jakie skutki dla ekologii ma zjawisko marnowania żywności. Niestety są one dużo większe, niż wyobraża to sobie większość z nas.


Choć wyrzucając resztki z obiadu nie czujemy, jakbyśmy szkodzili naszej planecie, to gdy robi to parę miliardów ludzi, negatywne skutki są niestety ogromne. Szacuje się, że gdyby marnowanie żywności było krajem, to zajmowałoby trzecie miejsce pod względem emisji dwutlenku węgla na świecie. A to tylko początek, ponieważ emisja CO2 to jeden z wielu skutków marnowania żywności.


Kolejnym poszkodowanym są zasoby wodne. Mało kto wie, że wyrzucając kilogram ziemniaków wrzucamy razem z nim blisko 300 litrów wody. Zużytą wodę określa się mianem śladu wodnego i jest to też cecha produktów, oznaczająca, ile wody było potrzebne na ich wyprodukowanie. Dla zainteresowanych podsyłam link do strony, na której dowiecie się wszystkiego o śladzie wodnym: https://waterfootprint.org.


Jedzenie, które wyrzucimy, trzeba było najpierw gdzieś wyhodować. Aż 30% powierzchni pól uprawnych przeznaczonych jest pod żywność, która i tak potem trafia do kosza. A warto pamiętać, że tworzenie pól często wiąże się z wycinką drzew, które w tym przypadku wycina się na marne. Dodatkowo na te uprawy poświęciło czas wielu rolników, używając do tego dziesiątek tysięcy traktorów, kombajnów i innych maszyn rolniczych, a każda przecież zużywa paliwo. Wyprodukowaną żywność trzeba potem jakoś przetransportować do sklepów oraz naszych domów, a im dalej trzeba było dany produkt przewieźć, tym więcej zasobów jest zużywanych. Transport i dystrybucja też dokładają swoją cegiełkę do procesu dewastacji środowiska.


Następna w kolejce jest kwestia opakowań, w które pakuje się żywność. Co ciekawe, przed wyrzuceniem nie rozpakowujemy blisko jednej czwartej produktów. To oznacza tony plastiku oraz innych materiałów, z których stosunkowo niewiele trafia do recyklingu, a przecież te opakowania też trzeba było wyprodukować i przewieźć.


Na koniec warto dodać, że wyrzucona żywność nie znika. Obecnie stanowi ona znaczącą część wszystkich śmieci na świecie, a w niektórych państwach, na przykład w Wielkiej Brytanii, większość odpadów na wysypiskach to właśnie jedzenie. Jakby tego było mało, to z gnijącej żywności wydobywa się bardzo szkodliwy dla atmosfery metan.



Jak widać, negatywne skutki wyrzucania żywności można wyliczać w nieskończoność, bo ogniw tego łańcucha - zarówno tych zauważalnych od razu, jak i pośrednich, jest bardzo wiele. Niestety, częściowo zaakceptowaliśmy marnowanie żywności jako element codzienności. A szkoda, ponieważ gdybyśmy ograniczyli wyrzucanie produktów żywieniowych do kosza, bylibyśmy w stanie znacząco pomóc naszej planecie.



Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Wywiad z freeganką

,, [...] stereotyp – że freeganie jedzą zgniłe jedzenie ze śmietników. To wcale nie jest prawdą, bo my nie jemy zepsutej żywności. Mamy nosy, oczy i smak jak wszyscy inni i potrafimy ocenić, czy coś s